Mam nawyk czytania wszystkiego co wpadnie mi w ręce. Wachlarz informacji (napędza mnie wewnętrzna potrzeba dostępu do danych) jakie posiadam z różnych źródeł staje się coraz bardziej szeroki, a zdobyta wiedza pozwala na łączenie coraz więcej różnych kropek z wielu dziedzin.

Oprócz nowoczesnych technologii, nie od wczoraj, interesuję się także medycyną i tym jak wpływa ona na otaczający nas świat. Zaglądam często do prasy dla lekarzy (podbieram żonie), gdzie czytam o doniesieniach w zakresie nowych terapii, badań czy kierunków rozwoju. Transformacja cyfrowa, która dotyka praktycznie wszystkich aspektów naszego życia, dzieje się także w medycynie i dziś chciałbym o tym opowiedzieć. W artykule znajdują się także komentarze ekspertów. których miałem zaszczyt zapytać o to, jak nowoczesne technologie wyglądają z ich perspektywy.

Czym jest transformacja cyfrowa (także w medycynie)

Transformacja cyfrowa jest przemianą technologiczną, biznesową i przede wszystkim kulturową. Opiera się na trzech filarach, których zmiana wpływa na holistyczne działanie przedsiębiorstwa. Dotyczy najczęściej pracy poszczególnych jednostek, wykorzystaniu danych i optymalizacji procesów zachodzących wewnątrz organizacji.

Chociaż kuszące jest skupienie się tylko na części cyfrowej, nowych platformach czy procesach to zdecydowanie nie powinniśmy ulegać tej pokusie. Nie należy sądzić, że wystarczy kupić oprogramowanie i natychmiast zwiększymy dzięki niemu jakość, wachlarz usług, bezpieczeństwo czy produktywność.

Transformacja cyfrowa polega na zmianie sposobu myślenia i metod pracy. Dlatego wymaga ona gruntownego przemyślenia modeli biznesowych i procesów.

Najpierw strategia, potem technologia!

Szerzej o tym czym jest transformacja cyfrowa w biznesie opowiadałem w ramach cyklu “Przedsiębiorcze lato”, które miałem zaszczyt prowadzić dla Samsung Inkubatora. Dla zainteresowanych:

Sztuczna inteligencja (SI)

Nietrudno zauważyć, że sztuczna inteligencja, podobnie jak w wielu innych dziedzinach, nabrała niesamowitego rozpędu. Jeszcze przed pandemią w 2017 roku w raporcie Accenture szacowano, że wartość rynkowa Sztucznej Inteligencji w dziedzinie samego tylko zdrowia osiągnie do końca 2021 roku 6,6 mld dolarów. Insider Intelligence prognozowało, że SI w opiece zdrowotnej będzie rosło w tempie 48% rocznie w latach 2017-2023. Zaś w 2025 r. wartość rynku narzędzi opartych na sztucznej inteligencji w opiece zdrowotnej przekroczy 34 mld dolarów, co oznacza, że technologia ta będzie odpowiadać za kształt niemal wszystkich aspektów branży medycznej.

Sztuczna Inteligencja

Już samo tylko uczenie maszynowe może zapewnić personelowi szpitali wsparcie w podejmowaniu decyzji w oparciu o istniejące dane. Codziennością stało się to, że podnosi ono jakość i wydajność działów i pracowni radiologicznych, głównie dzięki redukcji zbędnych, powtarzalnych zadań lub eliminując błędy powstałe na skutek błędnego odczytu danych. Uczenie maszynowe potrafi także w ekspresowym tempie i z ogromnym prawdopodobieństwem wykrywać potencjalnie niebezpieczne sytuacje takie jak np. udar mózgu. Tym samym potrafi zwiększać priorytet opieki nad pacjentem, u którego zidentyfikowało zagrażający życiu epizod.  Modele predykcyjne wykazują się dokładnością:

  • od 77% (w przypadku konieczności stosowania respiratora) do 83% (w przypadku przyjęcia na oddział intensywnej terapii),
  • oraz do 87% w przypadku śmiertelności.

Z wartych uwagi przykładów warto wspomnieć o Sztucznej Inteligencji, która była w stanie zidentyfikować oznaki wskazujące na długoterminowe ryzyko sercowo-naczyniowe. Robiła to na podstawie wyników badań oraz ich danych pochodzących od ponad 280 000 pacjentów. Następnie ta sama Sztuczna Inteligencja nauczyła się jakich wzorców powinna szukać na zdjęciach siatkówki u osób, które zostały wskazane jako te z grupy ryzyka. Dzięki temu w przyszłości na podstawie samego zdjęcia oka będzie w stanie oszacować czy dany pacjent do takiej grupy należy. Gdyby podejść do tego w tradycyjny sposób naukowcy musieliby spędzić długie lata by dojść do tych samych wniosków oraz ręcznie analizować każdą siatkówkę, porównywać ją z setkami innych i korelować z wynikami badań.

W onkologii programy oparte o Sztuczną Inteligencję analizują terabajty obrazów przedstawiające różne typy nowotworów, dzięki czemu są w stanie stawiać bardzo dokładne diagnozy oraz na podstawie danych przewidywać najlepsze możliwe kombinacje leków przeciwnowotworowych.

Sztuczna Inteligencja może także wspomóc medycynę prewencyjną czy nawet pomóc w odkrywaniu nowych leków.

  • 89% terapii generowanych przez uczenie maszynowe zostało uznanych za akceptowalne do leczenia na etapie klinicznym,
  • proces radioterapii w przypadku Sztucznej Inteligencji w porównaniu z konwencjonalnym procesem (sterowanym przez człowieka) był o 60% szybszy.

Ale to nie wszystko. Według Insider Intelligence, aż 30% kosztów związanych z opieką zdrowotną powiązanych jest z zadaniami administracyjnymi. To samo potwierdza raport NIK z 2021 roku z którego wnika, że blisko jedną trzecią czasu porady lekarskiej zajmują dokumentacja medyczna i prace administracyjne. Zaś w trakcie teleporady czynności te zajmują jeszcze więcej czasu. SI może zautomatyzować niektóre z tych zadań i np. zająć się prowadzeniem dokumentacji medycznej, wykonać analizę danych historycznych czy nawet w przypadku płatnych porad wystawić rachunek.

Przewiduje się, że do 2026 roku SI w opiece zdrowotnej będzie w stanie przynieść, w samych tylko Stanach Zjednoczonych, oszczędności rzędu 150 miliardów dolarów rocznie.

Big Data w opiece zdrowotnej

Big Data to termin odnoszący się do dużych, zmiennych i różnorodnych zbiorów danych, których przetwarzanie i analiza jest trudna, ale jednocześnie wartościowa, ponieważ może prowadzić do zdobycia nowej wiedzy.

Rozwiązania oparte o technologię Big Data w marketingu agregują informacje pochodzące z takich kanałów jak: media społecznościowe, sklepy internetowe, systemy do przeprowadzania transakcji w Internecie oraz identyfikują wzorce i trendy, które mogą zostać wykorzystane w przyszłości.

Jak wykorzystać Big Data w medycynie? Np. poprzez oprogramowanie, które analizując dokumentacje pacjentów odnajdzie wszelkie niezgodności i powiązania między stanem zdrowia pacjenta a przepisanymi mu lekami. Dzięki temu oprogramowanie będzie w stanie ostrzec zarówno lekarza jak i pacjenta, gdy istnieje potencjalne ryzyko popełnienia błędu w stosowaniu leków, interakcji czy alergii.

Oprócz danych pacjentów można też prowadzić predykcję tego jak będzie wyglądał wskaźnik potencjalnych przyjęć do szpitala na dany dzień czy tydzień. Dzięki temu będą one w stanie lepiej zarządzać stanem magazynowym, a także np. urlopami pracowniczymi czy obsadzaniem stanowisk. Będą także w stanie planować potencjalne obłożenie izby przyjęć i jeszcze lepiej nią zarządzać np. zmniejszając kolejki czy czas oczekiwania na badania.

Big data w medycynie

Analityka w Big Data jest bardzo trudnym i złożonym procesem. Bada się ukryte wzorce, trendy, nieznane korelacje czy preferencje, pomagając tym samym lekarzom i organizacjom podejmować świadome decyzje kliniczne oraz biznesowe. Jak pokazują dane:

  • 50% firm z sektora medycyny i nauk przyrodniczych deklaruje wzrost inwestycji w dane, w porównaniu do 22,4% firm z sektora usług finansowych,
  • rynek Big Data Healthcare był wyceniany na 23 749,33 mln USD w 2020 roku i oczekuje się, że osiągnie 58 404,24 mln USD do 2026 roku.

Cyfrowy bliźniak (Digital Twin)

Cyfrowy bliźniak jest wirtualną kopią prawdziwych obiektów, systemów lub procesów. To połączenie fizycznego obiektu oraz jego cyfrowego odwzorowania w przestrzeni wirtualnej realizowane dzięki możliwości przetwarzanie danych w czasie rzeczywistym i stałej aktualizacji stanu obiektów oraz procesów. Pierwsza praktyczna definicja cyfrowego bliźniaka pochodzi z NASA i była próbą ulepszenia modelu fizycznego statku kosmicznego w 2010 r. Obecnie cyfrowy bliźniak najczęściej wykorzystywany jest w firmach produkcyjnych, gdzie odpowiada za wirtualną repliką zdarzeń zachodzących w fabryce w czasie rzeczywistym. Na hali, maszynach czy produktach umieszcza się tysiące czujników, które następnie służą do zbierania wszelakich danych takich jak warunki środowiskowe, charakterystyka zachowania maszyny i wykonywanej pracy. Wszystkie te dane są stale przekazywane do i gromadzone przez cyfrowego bliźniaka.

Dane te służą także do mapowania wszystkich procesów, maszyn czy produktów, a następnie do analizy jak zmiana pewnych wartości w środowisku lub procesie wpłynie na samą produkcję.

Digital twin medycyna

W opiece zdrowotnej istnieje wiele firm, które specjalizują się w tworzeniu cyfrowych bliźniaków. Pomagają one przenosić ze świata rzeczywistego do wirtualnego np. modele obiektów, łańcuchy dostaw, produkty medyczne, a nawet co ciekawe całe części ciała czy organy. Dzięki temu możemy:

  • przewidywać i identyfikować wąskie gardła we wszystkich naszych procesach,
  • modelować scenariusze – np. symulacji chirurgicznych,
  • pomagać w edukacji medycznej, czy
  • świadczyć lepszą opiekę medyczną.

Siemens pracuje nad cyfrowym bliźniakiem serca, tak aby poprawić leczenie farmakologiczne i symulować interwencje cewnika kardiologicznego. Startup FEops tworzy replikę serca pacjenta i łączy ją z analizą wspomaganą przez sztuczną inteligencję, aby poprawić leczenie chorób serca. Living Brain odpowiada zaś za leczenie epilepsji oraz śledzi postęp chorób neurodegeneracyjnych. Firma wprowadziła także podobne projekty dla płuc, kolan, oczu i innych narządów.

Zaś firma Sim&Cure tworzy cyfrowego bliźniaka, który pomaga neurochirurgom w operacjach tętniaków, tak by poprawić planowanie i przeprowadzanie małoinwazyjnych operacji z użyciem cewników.

Szwedzcy naukowcy mapują RNA myszy do cyfrowego bliźniaka. Starają się przewidzieć działania różnych rodzajów i dawek leków podawanych w celu leczenia zapalenia stawów. Celem tego zabiegu jest spersonalizowanie diagnostyki oraz leczenia ludzi za pomocą RNA.

Przewiduje się, że rynek Digital Twins będzie wart 115,1 miliarda dolarów do 2035 roku.

Leczenie pacjentów za pomocą wirtualnej (VR) i rozszerzonej (AR) rzeczywistości

Wirtualna Rzeczywistość

Wirtualna rzeczywistość to technologia, która generuje w pełni sztuczne otoczenie. W jego skład wchodzą obraz, dźwięk, a czasem nawet dotyk i zapach. Często wykorzystywana jest np. w grach.

Natomiast rozszerzona rzeczywistość łączy w sobie świat rzeczywisty i wirtualny. Poprzez okulary lub urządzenia (np. telefon) na obraz nakładane są zazwyczaj wizualizacje 3D, z którymi użytkownik wchodzi w interakcje. Możemy np. sprawdzić czy buty które kupimy przez Internet będą na nas dobrze wyglądać a szafka zmieści się w miejscu, w którym chcielibyśmy ją umieścić.

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość ma także zastosowanie w medycynie, gdzie może poprawić jakość teleporad i telezdrowia. Można wykorzystać ją nie tylko do usprawnienia kontaktu pacjenta z lekarzem, ale także do kształcenia studentów (symulacje procedur czy operacji, uczenie na odległość oraz rozmowy ze specjalistami z całego świata) i pacjentów (lepsze zrozumienie czekające ich zabiegów i procedur), czy przeprowadzania alternatywnych terapii (obecnie wykorzystywana w leczeniu długofalowego bólu).

Tylko w samej chirurgii rozszerzona rzeczywistość może zapewnić m.in. dostęp do danych i informacji, które zawsze będą w zasięgu wzroku (chirurg zakłada specjalne okulary, które dają mu dostęp do danych, wirtualnego modelu narządów, czy nie daj Boże tutoriala na You Tubie) i mogą być przydatne podczas zabiegów lub procedur. Zaś wirtualna rzeczywistość może pomóc np. w przeprowadzaniu operacji na odległość, gdzie wyspecjalizowany chirurg łączy się z robotem w innej części świata i przeprowadza zabieg.

piron guillaume y5hQCIn1c6o unsplash

Segment rozszerzonej rzeczywistości w służbie zdrowia zdominował cały rynek AR/VR i stanowił największy udział w przychodach w 2020 roku wynoszący 59,8%.

Pandemia przyniosła dla tego rynku wzrost przychodów o 27,7%.

Globalny rynek AR/VR w 2020 roku, w samej tylko służbie zdrowia, został wyceniony na 2,0 mld dolarów i oczekuje się, że od 2021 do 2028 roku skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) wyniesie 27,2%. Tym samym, do tego czasu rynek osiągnie wartość 9,5 mld dolarów.

Urządzenia medyczne, które możesz nosić przy sobie, czyli Internet Rzeczy Medycznych (IoMT)

Firmy z branży sportowej już dawno odkryły ogromny potencjał jaki niesie ze sobą Internet Rzeczy (IoT). Opaski fitness, zegarki, buty, odzież, specjalne urządzenia do ćwiczeń, łączność z sprzętem i całe ekosystemy do wyciągania i analizy danych, które następnie np. personalizują trening. Ten sam obszar wkracza wielkimi krokami w medycynę.

Technologia „rzeczy ubieralnych” to niczym nieograniczone źródło danych, które można wykorzystać do jeszcze lepszej diagnozy. Podczas gdy badanie za pomocą holtera było kiedyś czym innowacyjnym, dziś jest już niczym niewyróżniającym się standardem. Tymczasem dzięki specjalnym urządzeniom czy ubraniom możemy cały czas posiadać przy sobie:

  • czujniki tętna
  • monitoring kg,
  • czujniki
    • ciśnienia,
    • temperatury,
    • do wykrywania, pozycji, ruchu,
    • zapylenia, zanieczyszczeń, kurzu, alergenów
  • potomierze – używane przez diabetyków do monitorowania poziomu cukru we krwi,
  • inteligentne pigułki (zatwierdzone w 2017 r.),
  • oksymetry – do monitorowania ilość tlenu przenoszonego we krwi, często używane przez pacjentów z chorobami układu oddechowego, takimi jak POChP lub astma,
  • inteligentne Implanty – najbardziej popularne to inteligentne rozruszniki serca

Pozwalają one wykrywać potencjalne niebezpieczne sytuacje, przeciwdziałać im, personalizować opiekę zdrowotną, zapewniać elementy grywalizacyjne, a firmom z sektora opieki zdrowotnej oszczędzać pieniądze. Aplikacje zdrowotne i urządzenia ubieralne stosowane w profilaktyce mogą przynieść tylko samemu amerykańskiemu systemowi opieki zdrowotnej oszczędności rzędu 7 miliardów dolarów rocznie.

W przeszłości większość pacjentów przychodziła do lekarza raz w roku by dokonać badań lub zgłaszała się tylko wtedy, kiedy coś im dolegało. Obecnie coraz większa świadomość społeczeństwa sprawia, że zaczyna ono skupiać się na profilaktyce oraz domagać się informacji na temat swojego aktualnego stanu zdrowia. W rezultacie firmy z sektora opieki zdrowotnej muszą być proaktywne, a część z nich już teraz inwestuje w urządzenia IoMT, które mogą zapewnić bieżące monitorowanie pacjentów wysokiego ryzyka w celu określenia prawdopodobieństwa wystąpienia poważnego incydentu zdrowotnego.

Do 2025 roku wartość branży IoT wyniesie 6,2 miliarda dolarów. Szacuje się, że ponad 30% udziału w rynku urządzeń IoT będzie pochodzić z opieki zdrowotnej.

  • Badania przeprowadzone przez Augusta University Medical Center wykazują, że urządzenia typu IoMT zmniejszyły o 89% przypadki pogorszenia się stanu pacjenta, który zmierzał w kierunku zatrzymania akcji serca lub oddychania,
  • technologia zachęciła 75% użytkowników do zaangażowania się we własne zdrowie, a wykorzystanie tych urządzeń tylko przez amerykańskich konsumentów wzrosło z 9% do 33% w ciągu czterech lat.

Druk 3D

Nie sposób jest nie docenić pomocy jaka w 2020 roku spłynęła od firm z sektora druku 3D na dotknięte koronawirusowym kryzysem szpitale. Gdyby nie drukowane przyłbice, elementy do respiratorów czy masek mówilibyśmy o jeszcze większych szkodach.

Druk 3D w medycynie ma jednak dużo większe znaczenie i daje dużo więcej możliwości niż mogłoby się wydawać. Korzysta się z niego np. w szpitalach podczas operacji, gabinetach (także dentystycznych – protetyka, aparaty ortodontyczne, uzupełnienia protetyczne), przy produkcji urządzeń medycznych (np. aparatów słuchowych) czy drukowaniu protez (w tym protez dla dzieci, gdzie szybki ich wzrost sprawia, że mogą szybko przerastać tradycyjne protezy).

Druk 3D w medycynie

Modele anatomiczne są uważane za jedne z najpopularniejszych zastosowań druku 3D w branży medycznej. Technologie druku 3D na podstawie obrazów są w stanie wytworzyć modele m.in. narządów czy części ciała pacjenta albo narzędzi chirurgicznych potrzebnych do przeprowadzenia operacji. Dostępność oprogramowania dostosowanego do potrzeb medycyny oraz przystępność drukarek 3D sprawiają, że globalnie coraz więcej szpitali tworzy laboratoria druku 3D. W przypadku ich braku mogą skorzystać z oferty firm i startupów obecnych już od lat na rynku. Dzięki tym rozwiązaniom specjaliści medyczni są w stanie tworzyć wysoce precyzyjne modele drukowane w 3D, które pomagają w planowaniu przedoperacyjnym. Pozwala to chirurgom na podejmowaniu lepszych decyzji dotyczących leczenia i samej operacji. Trzymanie w pełni wymiarowego narządu oraz oglądanie patologii pod różnymi kątami pomaga lepiej zrozumieć ich umiejscowienie oraz zaplanować etapy ich usuwania. Dodajmy do tego spersonalizowane narzędzia chirurgiczne takie jak kleszcze, hemostatyki, rękojeści, skalpele czy zaciski i połączmy je z szybszymi i mniej traumatycznymi zabiegami. Ostrza drukowane w 3D już dziś usprawniają np. proces wymiany panewki stawu biodrowego, ze wskaźnikiem odrzuceń zmniejszonym z 30% do mniej niż 3%.

Globalny rynek druku 3D w służbie zdrowia będzie rósł w tempie CAGR na poziomie 17,5% w ciągu najbliższych 5 lat. Zaś globalny rynek urządzeń medycznych druku 3D został wyceniony już w 2017 roku na około 890 milionów dolarów. Oczekuje się, że do końca 2024 roku rynek wygeneruje około 2,34 mld dolarów przychodów.

Okiem ekspertów

Aby dokładniej przyjrzeć się branży medycznej postanowiłem zwrócić się z prośbą o komentarze do ekspertów. Poniżej dowiecie się, dlaczego warto iść w kierunku nowoczesnych technologii, jakie to daje korzyści oraz jak wygląda rynek z perspektywy osób, które siedzą w nim od wielu lat i przełamują wszelkie bariery.

Jutro Medical – startup technologiczny oferujący hybrydowy model świadczenia usług medycznych

Dariusz Ptaszek

Dariusz Ptaszek
Head of Marketing – Jutro Medical

Head of Marketing w Jutro Medical – startupu technologicznego oferującego hybrydowy model świadczenia usług w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej, łączącego telemedycynę z fizycznymi przychodniami


Myśląc o dobrostanie pacjenta, wydaje mi się, że pytanie dziś brzmi nie tyle dlaczego warto iść w kierunku nowych technologii, ale bardziej jak móc je szybciej i skuteczniej aplikować do życia. 

Jutro Medical

Z perspektywy med-techów to niejednokrotnie anachroniczne regulacje czy długotrwałe biurokratyczne procesy stanowią barierę dla innowacji, mogących już dziś polepszać zdrowie, a wręcz ratować życie pacjentów. Z tego punktu widzenia, wspieranie rozwoju technologii, torowania transferu wiedzy do biznesu, czy wspomagania startupów branżowych, wymaga równoległego i strategicznego myślenia nad przygotowaniem prawa, które nadąża za innowacjami.

Poszukiwania rozwiązań systemowych, w których pacjenci szybciej uzyskują dostęp do eksperymentalnych terapii, metod leczenia, produktów czy nowych usług, z których niejednokrotnie chcą, a nie mogą korzystać.  

Jutro Medical pracuje nad zmianą paradygmatu opieki reaktywnej na proaktywną. Budujemy świat, w którym leczymy choroby, zanim staną się zagrożeniem dla zdrowia, zaopatrując medyków w potrzebny do tego czas i technologię.

Proteo – protezy kończyn dolnych za pomocą druku 3D

Rafał Pierzchalski - Proteo

Rafał Pierzchalski
CEO – Proteo

CEO oraz współzałożyciel firmy PROTEO, która jako jedna z nielicznych na świecie i pierwsza w Polsce wykorzystuje druk 3D, skan 3D oraz modelowanie wspomagane komputerowo do produkcji protez kończyn dolnych, a konkretniej do projektu jej najważniejszej części, czyli leja protezowego. Chciałby rozwinąć swoją firmę oraz całą protetykę w skali globalnej, ponieważ uważa, że innowacje powinny służyć każdemu, bez wyjątków, a nie być tylko jednorazowymi projektami „na półkę”.


Najistotniejsze na początku przygody z drukiem 3D, skanem 3D czy innymi zdobyczami świata cyfrowego, jest zrozumienie, że to wcale nie są technologie rodem z filmów sci-fi, a tylko jeden z procesów wytwarzania danej aplikacji – efektownie wyglądający, ale nie aż tak skomplikowany jakby się mogło wydawać.

Protezy nóg w technologii druku 3D
Ampfutbolisa Widzewa w protezie PROTEO

Wszystko opiera się o technologie znane od kilkudziesięciu lat, chociażby wykorzystywane w obrabiarkach sterowanych numerycznie. Tak szczerze, to z czasem proces zaczyna być dla nas nudny, ale paradoksalnie mamy tutaj już pierwszą główną zaletę – oszczędność czasu. W wielu gałęziach wyrobów medycznych na całym świecie, zwłaszcza tzw. wearables, czyli np. protezy oraz ortezy kończyn, produkt finalny wykonywany jest dalej w sposób rzemieślniczy, składający się z monotonnych czynności przeplatanych procesami wymagającymi szczególnej precyzji. Jeśli etap produkcji finalnego wyrobu czy też prototypu odbywa się na maszynie zapewniającej określoną powtarzalność i jakość, to nagle zyskujemy czas na przyjęcie kolejnego pacjenta, zaprojektowanie kolejnego produktu czy też załatwianie codziennych spraw biznesowych.

Dodatkowo z równania wypadają nam również takie zmienne jak niedoskonałość ludzkiego oka, zdolności manualne, samopoczucie w danym dniu oraz wiele innych, które absolutnie nie powinny determinować jakości produktu, który np. pomoże osobie po amputacji kończyny wrócić do normalnego funkcjonowania.

Jeśli więc możemy zmienić całkowicie swój workflow, który ostatecznie przyczyni się do jeszcze lepszego polepszenia jakości życia naszego pacjenta, a jednocześnie usprawnimy funkcjonowanie naszego biznesu to chyba nie trzeba się długo zastanawiać, tylko zbierać zespół i działać.

Oczywiście regulacje dotyczące wyrobów medycznych zawsze narzucają pewne wymagania i jest bardzo istotne aby wybrać odpowiednią technologię druku 3D, która zapewni nam np. określoną wytrzymałość produktu lub biokompatybilność, ale tutaj zawsze z pomocą przychodzą producenci sprzętu i materiałów, którzy chętnie dzielą się wiedzą.

Customy – planowanie przedoperacyjne, technologia druku 3D, spersonalizowane implanty, prowadnice chirurgiczne i modele anatomiczne.

Ewa Waliczek

Ewa Waliczek
COO & Co-Founder – Customy

COO & współzałożycielka CUSTOMY, firmy tworzącej spersonalizowane rozwiązania dla chirurgii rekonstrukcyjnej, w postaci indywidualnych implantów, przymiarów chirurgicznych i modeli anatomicznych oraz oprogramowania do wirtualnego planowania zabiegów operacyjnych. CUSTOMY, jako pierwsza polska firma zaprojektowała i wykonała indywidualny implant biodra w technologii 3D. Tworząc spersonalizowane rozwiązania dla chirurgii wspomagają pracę lekarzy, tak aby uzyskali wyniki leczenia na najwyższym poziomie.


Branża med-tech jest niezwykle rozwojowa. Widzimy to po sobie, jak i po konkurencji. Nowoczesne technologie coraz częściej znajdują zastosowanie w medycynie i wzbudzają coraz większe zaufanie lekarzy, a druk 3D przyczynił się znacząco do transformacji opieki zdrowotnej.

Z drugiej strony, pacjenci stają się także coraz bardziej wymagający i świadomi. Oczekują personalizacji rozwiązań oraz wysokiej jakości produktów i usług medycznych tak jak w innych dziedzinach życia.

W naszej branży – spersonalizowanych rozwiązań dla chirurgii – transformacja cyfrowa to przede wszystkim zmiana metod pracy. Obecnie planowanie operacji chirurgicznych, które przeprowadzamy z lekarzami, odbywa się w środowisku 3D. Lekarz ma do dyspozycji wirtualny model pacjenta, który dostarcza znacznie więcej informacji niż standardowe przekroje 2D.

Szczegółowe zaplanowanie operacji w wirtualnym środowisku pozwala na skrócenie czasu wykonania procedur chirurgicznych na sali operacyjnej, zwiększenie precyzji zabiegu, a przy tym na uzyskanie znacznie lepszych rezultatów estetycznych i funkcjonalnych dla pacjenta.

Jeśli chodzi o projektowanie implantów obecny kierunek to uwzględnianie struktur przestrzennych. Implant powinien być maksymalnie lekki i charakteryzować się świetną integracją, w naszym przypadku, ze strukturą kostną pacjenta.

Rekonstrukcja twarzy po raku
Rekonstrukcja twarzy po usunięciu raka. Wizualizacja dużego ubytku i wirtualnie zaplanowana pozycja przeszczepu.

Użycie narzędzi informatycznych w codziennej pracy chirurga jest kluczowe by polepszyć jakość leczenia pacjentów. Niemniej jednak należy tutaj również wziąć pod uwagę, jakość stosowanych rozwiązań. Lekarze oczekują rozwiązań szytych na miarę, profesjonalnych, intuicyjnych i łatwych w obsłudze.

Z naszej obserwacji, zmiana metod pracy jest wciąż zbyt wolna. Dostępne są rozwiązania i nowe technologie, potrzebni są lekarze, którzy będą chcieli zastosować je w swojej pracy.

MX Labs – technologia Shen.AI, która umożliwia odczyt parametrów życiowych za pomocą 60-sekundowego skanu twarzy

Remi Koscielny

Remi Koscielny
Co-Founder & CEO – MX Labs

Przedsiębiorca z 20-letnim doświadczeniem w tworzeniu i dostarczaniu produktów cyfrowych do odbiorców na całym świecie. Współzałożyciel firmy Vivid Games, notowanej na GPW, jednego z najbardziej znanych polskich twórców gier mobilnych. Pasjonat zdrowego stylu życia, produktów mobilnych i trendów jutra. Posiada doświadczenie w tworzeniu i realizacji strategii, zarządzaniu firmą i zespołami oraz rozwojem produktów.

W MX Labs pracuje nad technologią Shen.AI, która umożliwia odczyt parametrów życiowych za pomocą 60-sekundowego skanu twarzy wykonanego za pośrednictwem smartphone, tabletu czy komputera – bez użycia żadnego dodatkowego urządzenia.


Nadciśnienie tętnicze, które jest największym pojedynczym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych dotyka 10 mln Polaków, z czego 30% nie jest tego świadoma. Wykrywanie tego rodzaju chorób chronicznych może być dokonane za pomocą diagnostyki, która jest szeroko dostępna dla wszystkich – nie wymaga zakupu i obsługi dodatkowego urządzenia, czy wizyty w gabinecie lekarskim – co jak pokazała pandemia nie zawsze jest możliwe.

W platformie Shen.AI wykorzystujemy zaawansowane algorytmy widzenia komputerowego, oraz sztucznej inteligencji (SI) wspieranej przez ML (machine learning) i DL (deep learning). Technologia pomiarów oparta jest na zdalnej fotopletyzmografii (rPPG), bezdotykowej technice pomiaru optycznego, rejestrującego pulsacje krwi w skórze na różnych głębokościach naczyń. 

W zakresie możliwości platformy są parametry takie jak ciśnienie krwi, tętno, zmienność tętna (HRV), częstość oddechu, nasycenie krwi tlenem (SpO2), zmienność wagi ciała, czy nawet poziom cukru we krwi mogą być estymowane bezkontaktowo, zdalnie i w pełni cyfrowo. Szeroka gama dostępnych pomiarów umożliwia zastosowania w zakresie wielu jednostek chorobowych, jak również poza służbą zdrowia – w obszarach związanych z szeroko pojętym well-being i wpisuje się w trend profilaktyki – dzięki którym ludzie uzyskają większą wiedzę na temat swojego stanu zdrowia i będą w stanie dokonywać bardziej świadomych działach w odpowiednich momentach. 

Dzięki tego typu technologii lekarze przeprowadzający tele-konsultacje będą mieli możliwość sprawdzenia stanu zdrowia pacjenta w zakresie podstawowych metryk życiowych, a pacjenci uzyskają narzędzie do profilaktyki i analizy trendów.

Wyobrażamy sobie, że w przyszłości nasza technologia będzie wspierać rozwiązania oparte na General AI-doctor, które uzyskując strumień danych w czasie rzeczywistym jak również dostęp do długoterminowych trendów będą w stanie rozpoznać wiele jednostek chorobowych jeszcze zanim zdążą dać widoczne objawy. 

Napędzanie zmian

Opieka zdrowotna pogodziła się z faktem, że i ona musi wkroczyć w erę cyfryzacji. Technologie cyfrowe od lat nieustannie zmieniają kształt wszelkich branż oraz ludzkie doświadczenia. Także służba zdrowia musiała nauczyć się adaptować oraz zrozumieć, że bez technologii nie ma przyszłości. Obecnie dane wskazują, że:

  • 66% kierowników w służbie zdrowia twierdzi, że będzie korzystać z chmury w ciągu najbliższego roku, a 96% w ciągu nadchodzących trzech lat.
  • 81% dyrektorów w służbie zdrowia twierdzi, że w ich organizacji tempo transformacji cyfrowej ciągle wzrasta.

Jednak nadal wiele firm z sektora opieki zdrowotnej opóźnia wprowadzenie cyfryzacji do swoich organizacji. Przez to przepaść między nimi a liderami z dnia na dzień rośnie. W przyszłości różnice te mogą być nie do nadrobienia. Liderzy przodujący w służbie zdrowia traktują z najwyższym priorytetem innowacje technologiczne. Robią to w głównej mierze jako odpowiedź na zmieniający się świat, który ma coraz to inne oczekiwania.

Źródła i materiały uzupełniające:

https://pulsmedycyny.pl/czynnosci-administracyjne-obciazaja-medykow-alarmujace-dane-w-raporcie-nik-1128793
https://www.accenture.com/t20171215T032059Z__w__/us-en/_acnmedia/PDF-49/Accenture-Health-Artificial-Intelligence.pdf
https://www.accenture.com/us-en/insights/health/mirrored-world
https://liu.se/en/news-item/digital-tvillingar-hjalpmedel-for-skraddarsydd-medicinering-
https://www.empa.ch/web/s604/eq71-digital-twin
https://www.globenewswire.com/news-release/2020/05/11/2030908/0/en/Global-Digital-Twin-Market-2020-to-2035-Opportunity-and-Trend-Analysis.html
https://builtin.com/healthcare-technology/ar-virtual-reality-healthcare
https://www.digitaltrends.com/features/surgery-augmented-reality-microsoft-hololens-training/
https://www.grandviewresearch.com/industry-analysis/virtual-reality-vr-in-healthcare-market
https://litslink.com/blog/virtual-reality-in-healthcare-understanding-virtual-reality-innovations
https://amfg.ai/2019/08/30/3d-printing-in-healthcare-where-are-we-in-2019/
https://www.globenewswire.com/news-release/2021/06/14/2246431/28124/en/Global-3D-Printing-Industry-in-Healthcare-Market-2021-to-2025-Featuring-3D-Systems-Desktop-Metal-and-General-Electric-Among-Others.html
https://www.mordorintelligence.com/industry-reports/global-3d-printing-market-in-healthcare-industry-industry
https://www.iotworldtoday.com/2021/03/11/digital-twins-in-health-already-helping-in-disease-treatment/
https://www.yahoo.com/now/global-digital-twin-markets-report-144800866.html
https://medicalfuturist.com/3d-printing-in-medicine-and-healthcare/
https://trustees.aha.org/top-10-emerging-trends-health-care-2021-new-normal
https://medcitynews.com/2020/12/5-trends-that-will-shape-healthcare-in-2021/
https://www.businessinsider.com/artificial-intelligence-healthcare
https://medicalfuturist.com/a-i-in-healthcare-insights-from-the-new-e-book/
https://www.sciencedaily.com/releases/2021/06/210603111932.htm
https://www.himss.org/resources/top-trends-big-data-healthcare
https://www.forbes.com/sites/randybean/2021/05/26/pandemic-shines-spotlight-on-big-data-and-ai-in-life-sciences-and-healthcare/
30 komentarzy
  1. Tak sobie myślę i nie mogę wyjśc z podziwu co czeka nas za te X lat. Chociaż muszę przyznać, że telemedycyny trochę się obawiam, ale to może dlatego, że kojarzy mi się tylko z telefonem do poradni, a nie takimi niesamowitymi rozwiązaniami

    1. Jest tyle urządzeń, które mogą pomóc nam diagnozować siebie na odległość, że to tylko kwestia czasu aż będziemy mieć przewagę “medycyny na żądanie” nad tradycyjnym podejściem

    1. Bardzo dziękuję. Starałem się jeszcze o komentarze z wysokiej rangi lekarzy specjalistów, ale niestety nie było to łatwe i ostatecznie legło z kretesem. Ale liczę, że jeszcze kiedyś nadrobię

  2. Chciałbym jeszcze kiedyś poczytac o nowoczesnych terpiach leczenia, ale tak sobie myślę, że to może nie być temat czysto ttechnologiczny

    1. Wszędzie gdzie dotyczą one nowoczesnych technologii tam jestem, czytam i śledzę. Myślę, że jeszcze kiedyś się nad tym pochylę.

  3. Widziałem, że teraz program GOV.Tech skierował swoje działania na edukację. Może doczekamy się kiedyś też takich samych działan w służbie(ochronie) zdrowia, a może też kiedyś i w wojskowości. Bardzo jestem ciekaw co by z tego wyszło gdyby skrócić ścieżkę takim startupom

  4. Chciałabym móc działać w takich realiach, gdzie mam w pełni hybrydową poranię działającą w obrębie nowoczenych technologii i dostępu do najlepszego leczenia dla swoich pacjentów. W ogóle to Adam namawiam Cię do publikacji tego tekstu w Medycynie Praktycznej, albo chociaż w piśmie Izb lekarskich by mógł on dotrzeć do tych lekarzy, którz jeszcze mają opór przed technologią

  5. Szczególnie powalił mnie ten cytat dotyczący nowoczesnych technologii dotyczące leczenia w onkologii. To jest chyba najbardziej obrazowe z czym się mierzymy w szpitalach, a jakie są już możliwości na świecie

  6. Niesamowie jest to jak wiele osób z dobroci serca i z wielkim zapałem rozwija swoje pomysły, które później pomagają milionom osób. Czapki z głów

    1. Nieprzerwanie wierzę, że technologia może zmienić świat na lepsze. Oczywiście niesie ona za sobą ogromną odpowiedzialność

  7. Odciążenie lekarzy w zakresie dokumentacji medycznych, a w zasadzie biurokracji i administracji powinno być kluczowym zagadnieniem dla szpitali i przychodni. To strasznie smutne, że biurokracja wymysiła na lekarzach bycie urzędnikami, a coraz mniej czasu daje im na czas spędzany z pacjentem. Inwestycja w rozwiązania, które mogą takie procesy zautomatyzować może przynieść ogromne i realne korzyści zarówno dla pacjetnów, jak i lekarzy czy ich miejsc pracy.

    1. Automatyzacja powtarzalnych działań jest używana już od wielu lat w biznesie i przemyśle. Doświadczenie płynące z innych branż można przenieść do opieki zdrowotnej.

  8. W Łodzi wydawane jest takie pismo – PANACEUM – koniecznie proszę do nich napisać, na pewno będą chcieli to opublikować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Bądź na bieżąco

Zaprenumeruj newsletter i otrzymaj e-book w prezencie

Zero niechcianej treści. Tylko dobre materiały na Twojej skrzynce.

Leave this field blank

Administratorem Twoich danych osobowych jest Adam Trojańczyk 
Kliknij i dowiedz się więcej na temat przetwarzania Twoich danych osobowych.

Zobacz także
Prywatność
Read more

Bezpieczeństwo i prywatność w Internecie – dlaczego to ważne i 14 prostych wskazówek jak to zrobić

Czy chciałbyś by Twoi znajomi wiedzieli o czym w tym momencie mówisz, gdzie jesteś, co robisz, czego szukasz, kiedy albo w jaki sposób się kłócisz ze swoimi bliskimi czy jakie skrajne emocje targają Tobą w danym momencie? Albo jaką stronę internetową właśnie odwiedzasz i jakie treści oglądasz? Dlaczego zatem takie informacje udostępniasz nieznanym Ci firmom i pracującym tam obcym ludziom?
Read more

Światowy Dzień Chorych Na Hemofilię

W jednym z odcinków serialu „The Good Doctor”, Shaun Murphy został poproszony o udzielenie wywiadu dla telewizji. Miał to zrobić z powodu tego, że jest nielicznym, a może jedynym lekarzem dotkniętym autyzmem. Miało to przynieść zarówno jemu jak i szpitalowi pewną rozpoznawalność. Mimo, że jego historia mogła stać się inspiracją dla innych - odmówił. Powiedział, że chce być zapamiętany jako dobry lekarz, a nie lekarz, który ma autyzm.